Jak co roku, kiedy wakacyjna opalenizna coklwiek już przybladła, rozpoczyna się okres, gdy raz na czas zaczynamy myśleć o nadchodzącym końcu roku. A wraz z tym nieodłącznie zaczyna nas prześladować jedna myśl: SYLWESTER! Otwieramy więc WWW i zaczynamy szperać. Zaraz pojawiają nam się: wczasy sylwestrowe, bal sylwestrowy, Sylwester1 nad morzem, Sylwester w górach, Sylwester na stoku, Sylwester w Polsce i za granicą – a nawet Sylwester w tropikach, a co?! Setki, a może tysiące propozycji – zarówno dla tych, którzy nie chcieliby przeznaczyć na imprezę noworoczną kilku swoich pensji, jak i dla tych znacznie bardziej wymagających. W końcu Sylwester jest tylko raz w roku i najczęściej chcemy, żeby wspomnienia utkwiły nam w pamięci co najmniej przez rok. Jakie rozwiązanie mamy zatem wybrać? Tutaj decyzja należy do każdego z osobna, jednak jest kilka uniwersalnych zasad, o których dobrze jest pamiętać przeszukując oferty sylwestrowe. Najbardziej podstawowa, to cena. Możemy potańczyć w mieszkaniu u znajomych, możemy zamówić stolik w jakimś lokalu i bawić się dobrze przy dźwiękach dobrej muzyki, ale możemy również wybrać się w daleką podróż na dłuższy egzotyczny wypad połączony z powitaniem Nowego Roku w skrajny sposób, na przykład na pokładzie samolotu, pod wodą, na szczycie góry, w amazońskiej dżungli. Im bardziej wyszukany sposób na spędzenie tego jedynego w roku wieczoru, tym większy wydatek nas czeka. Oczywistym planem związanym z sylwestrowym szaleństwem jest dobór odpowiedniego do okoliczności ubrania lub ekwipunku oraz świetnego towarzystwa. O ile to drugie na szczęście nic nas nie kosztuje, o tyle nabycie kreacji czy przedsylwestrowe zabiegi mogą stanowić wydatek porównywalny z kosztem samej imprezy sylwestrowej. Panowie poprzestają jedynie na odwiedzeniu fryzjera, jednak dla większości pań wizyta u fryzjera to jedynie przedsmak sylwestrowych przygotowań. Dziś do wymaganych prawie zaliczyć można: wizytę u kosmetyczki, u manikiurzystki, kilkukrotny seans w solarium, rajd po sklepach w poszukiwaniu nowej kreacji sylwestrowej i dobór butów. Trudno w sposób jednoznaczny zliczyć powyższe koszty – wszystko zależy od możliwości oraz rozrzutności pań... Idąc bezlitośnie dalej, należy doliczyć jeszcze drobne wydatki związane z samą zabawą noworoczną: napiwki dla obsługi, większa ilość alkoholu – często na uczestnika przeznaczona jest określona ilość alkoholu i jeśli ktoś ma ochotę na dużą ilość musi sam zatroszczyć się o niego. Jeśli nie imprezujemy w okolicach domu, należy pomyśleć o transporcie w drogę powrotną. A i zapas płynów na kolejny poranek też warto sobie wcześniej zorganizować...
Gdy już przebrniemy bez szwanku przez wymienione wydatki, powinniśmy zastanowić się nad tym ile dni mamy do dyspozycji na wypoczynek noworoczny. Gdy jest to raptem pierwszy stycznia ustawowo wolny od pracy, to nie przesadzajmy z dalekimi wyjazdami. Po długiej i wyczerpującej zabawie musimy przecież odespać i zdążyć wrócić do domu. Po szczegółowej analizie wszystkich czynników można już wybrać odpowiednią ofertę i z niecierpliwością zacząć odliczanie dni, a potem godzin do nastania północy w noworoczną noc. Udanej zabawy!